– Ty mały... – Remus był zbyt wściekły, by wymyślić odpowiedź.
Na szczęście Tobias i Stefania zjawili się w samą porę. Gdy tylko weszli, zauważyli napięcie wiszące w powietrzu i uśmiechnęli się do Remusa. – Tato.
Remus parsknął. – Dobrze. Jesteście. Przekonajcie go, żeby ożenił się z Hayley. On uważa, że to zły pomysł. Cóż, ja tak nie uważam. – Następnie kazał kamerdynerowi zabrać się na górę.
Tob






