Scott rzeczywiście miał pytania do Hathaway, dlatego szybko pożegnał się z Tessą. Kiedy odeszła, być może pokrzepiona zachętami Scotta, jej nastrój był całkiem dobry, biorąc pod uwagę okoliczności. Nie zniechęcał jej również fakt, że Hathaway nie przyjęła jej na swoją uczennicę.
Co więcej, dyrektor muzyczny Filharmonii Berlińskiej obiecał, że przedstawi ją nauczycielowi z Konserwatorium Wiedeńskie






