Ich wargi i zęby splotły się ze sobą w coraz bardziej intensywnym pocałunku, do tego stopnia, że nawet otaczające ich powietrze zaczęło wydawać się rzadsze.
To było tak, jakby wszystko wokół nich się rozmyło, a oni widzieli tylko siebie nawzajem w swoich oczach.
Kiedy pocałunek dobiegł końca, Tessie niemal brakowało tchu, a jej wargi były opuchnięte. Dyszała, leżąc w ramionach Nicholasa z poczucie






