Jakiś czas później Jeremiah przerwał wszystkim tok myśli. – To doskonała propozycja, ale potrzebuję czasu do namysłu.
Timothy kłamałby, mówiąc, że nie był rozczarowany, ale był na to przygotowany. W końcu porozumień nie zawiera się w jeden dzień. – Proszę to przemyśleć. Będziemy już iść, panie Linus. – Wstał i pożegnał się.
Henry również wstał. Jeremiah ich nie zatrzymywał. Odprowadził ich, a gdy






