Słysząc słowa Kierana, Remus zamilkł. Myślałem, że wszystko, co robiłem, było dla dobra Nicholasa, ale czy obecna sytuacja naprawdę mogła być moją winą?
Widząc, że Remus zdawał się wysłuchać jego słów, Kieran spróbował przekonywać go dalej. Zanim jednak zdążył się odezwać, Remus wygonił go z sali machnięciem ręki. – Chcę pobyć trochę sam. Wyjdźcie z pokoju, wszyscy; Andrew, ty możesz zostać.
Kiera






