Wyraz twarzy Gregory'ego jasno zdradzał, że wprost czeka, aż Tessa zacznie go chwalić. Tessa nie mogła znieść myśli, że mogłaby zawieść dzieciaka, więc przez telefon posłała mu buziaka. – Mwah! Będę czekać, aż przyjdziesz i dla mnie zagrasz.
Policzki Gregory'ego oblały się rumieńcem wstydu, gdy usłyszał słowa kobiety. Potem, trzymając telefon w maleńkich rączkach, odparł dziecięcym tonem: – Ja też






