Ashley była uparta. Nie mogła powstrzymać się od krzyku: "Mówię ci, mój syn to kawałek mojego ciała. Muszę go zabrać. Jeśli mi nie pozwolisz, spalę całą rodzinę i wszyscy razem zginiemy! Julian, słuchaj. Jeśli ja nie będę się dobrze bawić, to nikt nie będzie!"
Założyła ręce na biodra i rozkazywała Julianowi. Patrzyła na niego chłodno, jakby Julian był jej synem. Tak zwykle go strofowała. Julian z






