Następnego dnia nie poszłam do pracy i wzięłam kilka dni wolnego. Normalnie nigdy nie prosiłabym o urlop, chyba że w nagłym wypadku. W końcu zarabiałabym mniej, gdybym nie pracowała.
Jednak to był wyjątek. Moja twarz wciąż była opuchnięta. Nie chciałam być w centrum uwagi w firmie, ani nie chciałam, żeby ktokolwiek dowiedział się, że trafiłam na komisariat. W końcu nie było to coś, o czym rozmawia






