– Anno Garcia, czy musisz odzywać się do mnie w tak sarkastyczny sposób? – wyczułam, że z trudem tłumi wściekłość, sycząc do słuchawki.
– Panie Shaw, jest już po godzinach pracy. Jeśli nie ma nic pilnego, mam nadzieję, że nie będzie pan do mnie dzwonił i zakłócał mojego prywatnego czasu. Dziękuję za zrozumienie! – Odpowiedziałam chłodno, ignorując gniew Michaela.
Nie chciałam mieć z nim nic wspóln






