Sądziłam, że dobrze ukrywam swoje uczucia, ale Natalie zawsze jako pierwsza zauważała, gdy miałam zły humor.
– Chodzi o twoją rodzinę, prawda? Założę się, że znowu im uległaś, co?
Natalie była tak bystra, że domyśliła się wszystkiego bez moich wyjaśnień. W końcu sprawy rodzinne były jedyną rzeczą, która potrafiła mnie tak zestresować.
Widząc, że już zgadła, postanowiłam niczego przed nią nie ukryw






