– Skoro nie zebrałaś potrzebnej kwoty, to po co tu, do cholery, jesteś?
W chwili, gdy matka dowiedziała się, że wciąż nie mam pieniędzy, odepchnęła mnie z całej siły i spojrzała mi w oczy z wściekłością.
Byłam zdruzgotana jej reakcją. Patrząc jej w oczy z wypisanym na twarzy smutkiem, odpowiedziałam: – Jestem tu tylko dlatego, że martwię się o ciebie i tatę. Pomyślałam, że mogę pomóc pilnować Stev






