– Wynoś się. Nie chcę cię widzieć.
Mimo osłabienia, Steven zdołał rzucić w moją stronę okrutne słowa.
Przez chwilę byłam oszołomiona, bo myślałam, że on jako jedyny potraktuje mnie sprawiedliwie. Okazało się, że jest dokładnie taki sam jak reszta mojej rodziny.
– Steven, wiem, że po operacji jesteś w złym nastroju. Ale nie martw się. Dobrze się tobą zaopiekuję.
Odpowiedziałam mu bladym uśmiechem,






