– Anno, myślę, że my...
Yuval chciał powiedzieć coś więcej, ale przerwał mu kobiecy głos dobiegający zza naszych pleców: – Hej, Anna! Kopę lat!
<i>Ten głos... To Mabel! Nie widziałam ani jej, ani Justina od bardzo dawna. Kto by pomyślał, że wpadnę na nią tutaj akurat dzisiaj...</i>
Zmarszczyłam brwi, odwracając się, by spojrzeć na Mabel, która obejmowała ramię Justina, wyglądając na najszczęśliwsz






