– Skoro tak bardzo zależy ci na utrzymaniu naszego związku w tajemnicy, spełnię twoje życzenie – odparł chłodno Michael i wybiegł z domu, trzaskając drzwiami, nie zaszczyciwszy mnie nawet drugim spojrzeniem.
Byłam skonsternowana jego wściekłością. Nie sądzę, abym powiedziała coś złego, więc dlaczego jest tak zły? Czy to może przez tę wiadomość?
Na samą myśl o SMS-ie, który mi wysłał, ponownie ogar






