Kamerdyner rzucił na mnie okiem, po czym pospiesznie wyszedł.
Trzymałam głowę nisko i nic nie mówiłam. Kłamstwem byłoby twierdzenie, że nic nie czułam. Bez względu na wszystko, to byli moi rodzice. Przypuszczałam, że przyszli mnie szukać z powodu Stevena.
Po posiłku poszłam prosto do swojego pokoju. Z powodu tego, co wydarzyło się wcześniej, czułam się okropnie. Byłam jednak pewna, że tym razem im






