Mama uśmiechnęła się, gdy zobaczyła, że to ja.
W tamtej chwili moi rodzice byli przemoczeni od stóp do głów. Łzy napłynęły mi do oczu.
Rozłożyłam nad nimi parasol i powiedziałam: „Tak mocno pada. Dlaczego nie poszukaliście schronienia?”.
Patrzyłam na nich z wyrzutem. Chociaż wiedziałam, dlaczego tu są, nie mogłam powstrzymać współczucia, widząc ich w tak opłakanym stanie.
„Anno, twój tata i ja prz






