W kolejnych dniach matka nie skontaktowała się ze mną ani razu i nie wspomniała ani słowem o całej sprawie, prawdopodobnie dlatego, że w szpitalu jasno wyraziłam swoje stanowisko. Ta nagła zmiana w jej zachowaniu stopniowo mnie uspokoiła.
Wkrótce nadszedł wielki dzień – przyjęcie urodzinowe Amaury'ego. Ponieważ nie miałam pojęcia, kogo powinnam zaprosić, z chęcią pozwoliłam rodzinie Shaw zająć się






