– Anno, wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że jesteś tak troskliwa wobec Nicholasa. Teraz stajesz w jego obronie.
Michael drążył temat, dotrzymując mi kroku i mówiąc zazdrosnym tonem.
Zatrzymałam się i zmarszczyłam brwi z niezadowoleniem. – Michael, dzisiaj są urodziny naszego dziecka. Próbujesz wywołać kłótnię?
Od momentu pojawienia się Nicholasa Michael zachowywał się dziwnie, wyrzucając z sie






