– Alicio, nie ma potrzeby, żebyś była dla mnie tak miła. Jesteśmy dla siebie zupełnie obce – oświadczyłam chłodno, podnosząc głowę i patrząc jej prosto w oczy.
Natychmiast po moich słowach wyraz twarzy Alicii uległ zmianie. W jej oczach przemknęło zranienie.
Jednakże, jako osoba, która wżeniła się w bogatą rodzinę, do perfekcji opanowała sztukę ukrywania emocji.
– Anno, co się z tobą dzisiaj dziej






