Wzrok Alicji powędrował winnie w moją stronę, gdy karciła Janette.
Uspokoiłam ją: – W porządku. Ona wciąż jest dzieckiem. Po prostu puszczę to mimo uszu.
W istocie postrzegałam Janette jako dziecko, mimo że była już po dwudziestce. Trudno było widzieć w niej kogoś innego niż rozpuszczoną, niedojrzałą księżniczkę.
Mimo to zazdrość wezbrała w mojej piersi, gdy pomyślałam o Alicji przelewającej całą






