– Może masz rację – przyznałam z westchnieniem. – Powinnam spróbować. Po prostu nie wiem, czy znajdę w sobie na to siłę.
Miał rację. Czułam się tak, jakbym była dla siebie niedobra, trzymając się dwudziestoletniej urazy. Może uznałabym to za mniej męczące, gdybym odpuściła.
– Grzeczna dziewczynka. – Skinął głową zachęcająco. – Jestem pewien, że znajdziesz w sobie siłę, by spróbować.
Uśmiech Michae






