Wydawało się jednak, że Janette nie podziela moich odczuć, gdyż w chwili, gdy mnie zobaczyła, wpadła w histerię.
– Wynoś się! Idź sobie! Nie chcę cię widzieć! – wrzeszczała, odpychając mnie z całej siły. Wyglądało na to, że jest na skraju załamania nerwowego.
Domyśliłam się, że musiała pomyśleć, iż jestem jednym z tych mężczyzn, którzy ją wcześniej napadli. Chwytając ją za ramiona, krzyknęłam:
– J






