Kiedy dotarłam do Birchwood, od razu po wejściu zobaczyłam Janette siedzącą na kanapie w salonie. Zważywszy na to, że siedziała w tym samym miejscu, gdy wychodziłam poprzedniego dnia, podejrzewałam, że od tamtej pory w ogóle się nie ruszyła.
Rozkładając na stole śniadanie, które przyniosłam z domu, zaprosiłam ją łagodnym głosem: „Janette, przyniosłam ci śniadanie. Chodź i zjedz coś”.
Jednak ona na






