– Anno, co cię tu sprowadza? Przyszłaś mnie odwiedzić?
Alicja ucieszyła się na mój widok. Ujęła moją dłoń i zaprowadziła mnie do salonu.
Uśmiechnęłam się blado i nie protestowałam, próbując w myśli ułożyć sobie, jak powinnam powiedzieć jej o Janette.
– Jeszcze nie jadłaś kolacji, prawda? Zostaniesz z nami na posiłek? – Alicja spojrzała na mnie z uśmiechem.
– Muszę ci o czymś powiedzieć. – Mój ton






