Podeszłam do Michaela, zatrzymałam się i zmierzyłam go podejrzliwym wzrokiem. Obiecałam sobie w duchu, że przeniosę się do pokoju gościnnego, jeśli tej nocy będzie miał jakiekolwiek zamiary seksualne.
– Na co czekasz? Chodź do łóżka. Czy może czekasz, aż cię zaniosę?
Marszcząc brwi, Michael patrzył na mnie z niezadowoleniem. Za każdym razem, gdy go odrzucałam, reagował w ten sposób.
– Proszę, nie






