Alicja i ja czekałyśmy przed gabinetem lekarskim. Obie byłyśmy niezwykle zdenerwowane, choć ja w porównaniu do niej zachowywałam o wiele większy spokój.
Janette weszła do gabinetu USG już dziesięć minut temu, a wciąż nie wychodziła. Zaczynałam się martwić.
– Dlaczego siedzi tam tak długo? Czy test ciążowy zajmuje teraz tyle czasu? – zapytała Alicja, wbijając we mnie wzrok, a niepokój malował się n






