– Miałem wczoraj trochę pracy do skończenia – odpowiedział wymijająco Michael. – Wczoraj mijał termin. Dlatego zostałem w biurze, żeby zarwać nockę.
Nie dając nam czasu na dalsze przesłuchania, zniknął na piętrze.
Byłam wściekła na jego całkowity brak poczuwania się do odpowiedzialności. Powinien był przynajmniej się wytłumaczyć!
Mimo głodu, mój apetyt zniknął pod wpływem przygnębiających myśli. P






