Leanne nie obraziła się na mój wrogi ton; zamiast tego zapukała do jednych z drzwi sypialni i powiedziała łagodnie: – Melvin, mamy gościa. Wyjdź na chwilę.
Spojrzałam na Leanne zmieszana, zastanawiając się, co ona knuje. Po prostu nie mogłam jej dziś rozgryźć, ale głęboko w środku miałam złe przeczucia.
Natychmiast utkwiłam wzrok w drzwiach sypialni i po krótkiej chwili wyłonił się z nich mały chł






