Niemniej jednak, pan Quinton był zupełnie inny. A to dlatego, że urodził się w czepku, można rzec, z łyżeczką ze srebra w ustach, pochodząc bowiem ze znanej, bogatej rodziny drugiego pokolenia. Od urodzenia nigdy nie zaznał braku pieniędzy.
Zachary nie chciał urazić pana Quintona, ale nie chciał też łamać zasad handlu antykami, więc nadal patrzył na Charliego, mając nadzieję, że ten zmieni zdanie.






