Tłum nagle rozstąpił się, tworząc przejście pośrodku, a mężczyzna i kobieta powoli weszli do sali.
Kobieta miała na sobie czarną suknię wieczorową, która opinała jej idealną i smukłą sylwetkę.
W blasku reflektorów była absolutnie piękna i elegancka, każdy jej ruch, nawet sposób chodzenia, był wyjątkowo pełen gracji.
Kobieta była tak piękna, że Harold nie mógł oderwać od niej wzroku.
Jaśmina weszła






