Charlie uśmiechnął się lekko, zanim powiedział: „Dziękuję, że pofatygowałaś się aż tutaj, żeby mnie dziś odebrać.”
Jaśmina pospiesznie odpowiedziała: „Tak, to mój obowiązek. W końcu to zaszczyt dla rodziny Moore, że możesz dziś uczestniczyć w bankiecie urodzinowym mojego dziadka.”
Mówiąc to, Jaśmina pospiesznie podbiegła dwa kroki do przodu, po czym z własnej inicjatywy otworzyła drzwi od strony p






