Marie milczała, a jej myśli pędziły. Czy powiedzenie „ciągnie swój do swego” naprawdę ma tu zastosowanie? Czy związek zbudowany w ten sposób może w ogóle być oparty na solidnych podstawach?
– To nie byłam ja – wyjaśniła Rianne.
– Zaraz, to nie ty? – zapytała Stella ze zdumieniem. – Więc dlaczego o to pytałaś?
Marie nie mogła oprzeć się wrażeniu, że absolutnie każda zaangażowana w to osoba była cał






