Rianne zabrała swoje rzeczy i poszła prosto do Eddiego.
Mężczyzna był dziś ubrany w garnitur i wyglądał jak prawdziwy dżentelmen. Cóż... dopóki się nie odzywał.
– Na co patrzysz? – zapytał Eddie.
– Po prostu myślę, że całkiem dobrze wyglądasz w garniturze.
Przy każdej innej okazji, kiedy Rianne widziała Eddiego, zazwyczaj miał na sobie codzienne ubranie.
– W końcu to randka – odpowiedział Eddie. –






