Evie stała tam, nie mogąc wykrztusić z siebie ani słowa. Chwila, co tu się właściwie dzieje?
– Hahaha! Przepraszam, daj mi tylko sekundę. Naprawdę nie mogę się powstrzymać! – wysapała Rianne, wciąż trzymając się za boki.
– Wtedy do końca tego nie przetrawiłam – kontynuowała Rianne, gdy tylko złapała oddech. – Mówił to z taką powagą, jakby to był jakiś oficjalny protokół. Naprawdę myślałam, że istn






