Bez władzy człowiek był nikim. Taka była brutalna rzeczywistość, z którą Mona musiała się zmierzyć.
Poczuła, jak ogarnia ją ciężki całun lęku, gdy szła na spotkanie z Holtem. W chwili, gdy przekroczyła próg, otoczyła ją dusząca aura. Stała się szczególnie przytłaczająca, gdy napotkała oczy Holta – ostre i drapieżne niczym u jastrzębia.
„Ty... chciałeś mnie widzieć”.
Holt spiorunował ją zimnym, mor






