Jasne, krew może i gęstsza od wody – ale przecież Stella też została adoptowana przez rodzinę Dawsonów i, koniec końców, udało jej się z nimi żyć w zgodzie.
Stella powiedziała: "To pewnie co innego; byłam tylko dzieckiem, kiedy do nich trafiłam."
Tessa przytaknęła. "Prawda. Takie maleńkie dziecko jest mięciutkie i urocze – kto mógłby mieć złe zamiary wobec takiego maleństwa?"
Ale chodziło o coś wi






