Nikt by nie pomyślał, że Stella jest do tego zdolna.
Zorganizowała ogromne studio tuż pod ich nosami i nikt się nie zorientował.
Stella powiedziała: – Nie mówiłeś, że zamkniesz moje studio? Minęło kilka dni; zabawne, że nie widziałam, żebyś cokolwiek zrobił.
To ostatnie słowo ociekało sarkazmem.
Twarz Jonathana na miejscu zrobiła się zielona. Gdyby mógł to zamknąć, już by to zrobił. *Czy ona napra






