Rianne: – ...
Na słowa „Marie tak twierdziła”, Evie doznała nagłego olśnienia. Spojrzała na Eddiego. – Naprawdę nigdy tego nie powiedziałeś?
Eddie: – Ja... nie!
– W takim razie ty...
Reszta pytania – „czy ją lubisz, czy nie” – uwięzła jej w gardle. Jej mózg zamarzł.
Nagle uświadomiła sobie pewną możliwość: Marie stroiła sobie z niej żarty.
Spojrzała na Eddiego, potem na Rianne, po czym w milczeniu






