Jego wzrok utkwiony w Marie stał się jeszcze poważniejszy.
Mona: – Holt, wygląda na to, że ten dom po prostu nie może mnie znieść. Odejdę. Po prostu odejdę.
– Teraz, gdy Marie tu jest, ten dom mnie nie potrzebuje. Niech ona przejmie stery. Jestem pewna, że poradzi sobie świetnie.
To zdanie, „poradzi sobie świetnie”, natychmiast przypomniało wszystkim o chaosie, który nękał rodzinę Tomów przez osta






