– Hmm?
– Czy możesz... czy możesz przyjść do mnie później?
Rianne: – ...
Jane: – Nikogo tutaj nie znam.
Słysząc to, sytuacja Jane rzeczywiście wydawała się żałosna. Jej ślub był katastrofą, a ona nawet nie mogła wrócić.
– Dobrze. Wpadnę, jak skończę.
Jane: – Dziękuję.
Jane poczuła się nieco lepiej, gdy Rianne się zgodziła. Czuła w tej chwili taką pustkę.
Nie zadzwoniła do Svena.
Zdjęcia, które wys






