Mona: „Marie, nie posuwaj się za daleko”.
– ...
– Jaki nieślubny syn czy córka? Jestem z rodziną Tom od tylu lat. Gdzie miałabym urodzić?
Holt kłócił się z nią o to nieustannie od kilku dni i Mona odchodziła od zmysłów. A jednak Marie ciągle to wyciągała, raz za razem. Co to za przyzwoitość?
Marie: „A co, jeśli urodziły się, zanim przyszłaś do rodziny Tom?”
Mona: „Ty... Nie mam żadnych!”
– To co r






