Max rzucił ostro: "Dobrze! Skoro ty się tym nie zajmiesz, przekaż udziały mnie. Ja przejmę kontrolę."
Bezpośrednie żądanie Maxa sprawiło, że zarówno Andrew, jak i Eleanor gwałtownie zwrócili głowy w jego stronę. Nawet Stella wpatrywała się w niego z całkowitym niedowierzaniem.
Max nie uważał, by powiedział coś niewłaściwego. "Babciu, nie jestem jeszcze większościowym udziałowcem, więc są decyzje,






