Zniewalająco przystojna twarz Jordana sprawiła, że Stella na chwilę zaniemówiła. Wpatrywała się w niego oszołomiona przez czas, który zdawał się trwać wiecznie.
Nigdy tego nie planowała. To był czysty przypadek, że na niego wpadła. Pod wpływem impulsu postanowiła poprosić go o pomoc, skoro nie miała już do kogo się zwrócić.
– Słuchaj, moja firma jest tuż obok, a ślub ze mną to najrozsądniejsze pos






