– Nie powiedziałam, że tego chcę – wyjaśniła szybko Stella.
– Ale twoje oczy mówią, że bardzo tego pragną – droczył się Jordan.
– Podobają mi się, ale nie podoba mi się historia, która się za nimi kryje – przyznała Stella.
Max dołączył do licytacji. Jordan uśmiechnął się i wciąż podbijał stawkę. Max chciał wygrać bransoletki dla Anny, a widok Jordana włączającego się do gry doprowadzał go do szału






