Jordan skinął głową. – Dobrze.
Po wydarzeniach poprzedniej nocy Jordan nie martwił się już o Stellę. Czuł, że stała się o wiele silniejsza.
Kiedy wyszli na zewnątrz, zobaczyli Lionela.
Lionel właśnie miał odezwać się do Stelli, gdy zauważył Jordana podążającego tuż za nią.
Z jakiegoś powodu za każdym razem, gdy Lionel widział Jordana, ten posyłał mu niepokojące, niemal przerażające spojrzenie.
– S






