Noc była ciemna.
Jordan stał samotnie w willi, która kiedyś rozbrzmiewała śmiechem, a teraz była pusta i milcząca wokół niego.
Wspomnienie ich kłótni było jak najostrzejszy nóż. Wciąż na nowo rozcinało mu serce.
Wiedział, że na to zasłużył.
Hasan, ten stary lis zapędzony w kozi róg, nigdy nie odpuści. A Anna, ta podła kobieta, z pewnością planowała w więzieniu coś jeszcze bardziej pokręconego.
Jeg






