Stella wiedziała dokładnie, co zaplanowali – zamierzali wyrównać wszystkie rachunki i pogrzebać wszystkie swoje grzechy w tym miejscu, raz na zawsze.
– Zróbcie to – rozkazał Hasan.
Mężczyźni w czerni ruszyli naprzód z nikczemnymi uśmiechami.
Stella instynktownie próbowała się cofnąć, ale nie było już dokąd uciec.
Myślała, że tu zginie.
Rozległy się huki.
Kilka stłumionych strzałów snajperskich roz






