Przez cały dzień Jordan czekał na odpowiedź, ale ta nigdy nie nadeszła.
Chodził po pustej willi jak więzień, uwięziony bez możliwości wyjścia.
Czas wlókł się niemiłosiernie, a każde wibracje telefonu sprawiały, że jego serce podskakiwało, tylko po to, by znów opaść, gdy widział jakiś przypadkowy spam lub bezużyteczne powiadomienie.
Nadzieja nikła kawałek po kawałku, ale po prostu nie potrafił odpu






