Czarny sedan przecinał bez celu ściany ulewnego deszczu. Stella ściskała kierownicę, a jej knykcie były białe.
Wycieraczki miotały się tam i z powrotem z gorączkowym piskiem, bezużyteczne wobec niekończącej się ulewy.
Jej umysł był pusty. Tylko jedna myśl krzyczała w jej głowie. 'Uciekaj!' Musi wydostać się z tego miasta kłamstw i zdrady.
Wcisnęła pedał gazu do dechy. Silnik ryknął. Samochód zarzu






