Stella się obudziła.
A raczej jej ciało zostało siłą wyrwane znad krawędzi upadku przez najlepszy zespół medyczny na świecie, bez liczenia się z kosztami.
Nie odmawiała już gwałtownie jedzenia jak wcześniej. Ale jadła tylko kilka kęsów, tak mało, że ledwo wystarczało to na podtrzymanie życia.
Każde przełknięcie sprawiało wrażenie monumentalnego wysiłku.
Przez większość czasu Stella po prostu siedz






